Na działce

Na działce

3 luty 2016 r. Tego na mojej działce jakieś 400 m od Wisły jeszcze nie grali. Nie dość że nieustannie walczę z kretami, ślimakami nagimi, nornicami, wyżerającymi wschody żonkili bażantami, to jeszcze w cholerę pojawił się większy szkodnik. DZIK !!! Pół działki zbuchtowane, wyryte cebule kwiatów wiosennych pożarte częściowo lub całkowicie, korzenie budlei na wierzchu i też porzadnie naruszone, ... echchch :((
Wlazł nawet do wysokiej na pół metra cembrowiny i zbuchtował znajdujący się tam kompost.
Siatka ogrodzeniowa na dole wpleciona w drut kolczasty wypchnięta tak, że i słonia można przez dziurę przecisnąć.....
Co prawda wzdłuż prawego brzegu rzeki jest obszar Natura 2000 ale do diaska z Puszczy Kampinowskiej do terenu ogrodów działkowych są dziesiątki kilometrów do przejścia. Mimo to, dziczysko na moją działkę wlazło ( mam w samym środku ogrodu a przed moją jest jeszcze dobre 50 działek) , poniszczyło i zadowolone z siebie polazło. Wrrrrrrrrrrrrrrrrrrr !!!
Na zdjęciu ślad dziczej racicy. Zdjęcie marne bo pochmurny był dzień a i robione telefonem było.

kolejne >

haszek

haszek

archiwum

ulubieni

+ dodaj do
ulubionych

[?]

wojte23

wojte23 2016-02-04

U mnie poryły ogródek pod chałupą. Posiałem marchew, cebule, czosnek i sałatę nie wiem co zostało.

gusiaxx

gusiaxx 2016-02-04

U nas w Kraku też dziki atakują-wchodzą ludziom na działki i ryją..........

dodaj komentarz

kolejne >