Wracamy spod Orlej Skały...

Wracamy spod Orlej Skały...

... otwierają się widoki, których podchodząc nie widzieliśmy, bo nie mamy oczy z tyłu głowy...:-)
Cel: Czarne Urwisko i Bazaltowe Słupy.

Można jeszcze zaznaczyć, że gdybyśmy jednak od Orlej podążali dalej to poprzez wyludnioną Wrzosówkę doszlibyśmy do Borówkowej, zaznaczonej w historii najnowszej jako miejsce nielegalnych spotkań opozycjonistów Polskich i Czechosłowackich. Warto by jeszcze kiedyś tam wrócić i nie tak może chodzi o martylologię co o widoki z istniejącej tam wieży widokowej i kilka innych atrakcji po drodze.

kolejne >

wojci65

wojci65

archiwum

ulubieni

+ dodaj do
ulubionych

[?]

halka

halka 11 dni temu

Trochę ciemno tam,gdzie idziemy....

satsuma

satsuma 11 dni temu

Trzeba było czasami odwrócić głowę do tyłu. ☺☺☺

wydra73

wydra73 11 dni temu

re. Satsuma Po co odwracać głowę, gdy się miało w planie przemierzanie tej drogi z powrotem?
Komasowanie przyjemności.

wydra73

wydra73 11 dni temu

A gdybyśmy nie schodzili z tej górnej asfaltówki to spokojnie przeszlibyśmy do Travnej w Czechach.

qwitek

qwitek 11 dni temu

... otwierają się widoki > trochę zbyt ciemne, no ale jesienią szybciej mrok zapada ;o))

nemo60

nemo60 10 dni temu

Piękne wycieczka :) .

styna48

styna48 10 dni temu

Trochę ciemno, brakuje słonka ale to już listopad. To zdjęcie i tak mi się podoba.

lucilla

lucilla 10 dni temu

ładny mrok !

orioli

orioli 10 dni temu

O, i to są zalety wracania tą samą drogą. Nie trzeba gimnastykować się z odwracaniem głowy. Wprawdzie znam takich, co nałożą,nawet pogubią się, żeby tylko nie chodzić tym samym szlakiem.

dodaj komentarz

kolejne >