Lowilam dzisiaj na obcych terenach...w gorach.
W momencie gdy zobaczylam go kolujacego nad laczka dostalam prawdziwego kolatania serca.
Wiedzialam od razu, ze takiego jeszcze nigdy nie fotografowalam.
Byl duzy i ciemny...pomyslalam o zalobniku.
W koncu wyladowal...
Jak go zobaczylam z bliska...rozczarowanie...weteran, zlatany i bez bialej obwodki na skrzydlach.
I teraz sama juz nie wiem czy to rusalka zalobnik czy cos zupelnie innego.
Licze na pomoc fachowcow od motylkow.
mimoza7 2011-05-22
Oj! Dużo przeszedł :-)