Polecam wszystkim tego typu potrawy . Gotując rosół gotuję go w nadmiarze ( bo jak tu ugotować rosół na 2 małe porcje ).Studzę i mrożę - potem na jego bazie robie inne zupy . Tak samo staram sie mieć zawsze w zapasie ugotowane kasze , ryż czy makaron . I to nie prawda , ze nie da sie ich odgrzać bo robi sie ciapka . Po prostu wyjmuje się je wcześniej - a potem podgrzewa na parze .
Przepis na blogu ,,Buniabaje w kuchni"
https://kuchniababcigramolki-buni.blogspot.com/2012/08/zapasowa-pomidorowka-z-kasza-jaglana.html
dodane na fotoforum:
siestala 2012-08-21
tak, to dobry pomysl. ja sama zamrazam nawet niewielkie ilosci rosolu czy resztki wina w tacce do lodu- kiedy potrzeba mi odrobine czy jednego czy drugiego do sosu- mam jak znalazl.
a co do kasz czy ryzu- nie przeszkadza mi jak sie "rozpacka".
bunia 2012-08-21
efrost - oczywiscie , ze na świeżo lepsze - ale tu chodzi o to by mieć zapas który pozwoli na zrobienie normalnego obiadu w 10 minut , albo kiedy źle się czuje czy nie mam czasu . Wtedy takie zapasy się przydają - a w dodatku podgrzanie zawsze zużywa mniej gazu niż gotowanie za każdym razem od podstaw co przy moim budżecie nie jest bez znaczenia.
rybka11 2012-08-21
Bardzo pomysłowe, i ładnie to opisałaś p.Grażynko młodzi nie bardzo wiedzą o czym piszesz, proszę o kontakt facebook wysłałam zaproszenie i proszę o akceptacje pozdrawiam miłego wtorku uff jak gorąco:-)))