puszek 2015-07-22
Świeża kocimiętka
wyrosła w tym roku.....
węszy Baronowa
z dzikim błyskiem w oku.
Choć dostojna dama,
lubi być na haju.
Dopadnie Czarnego,
będzie im jak w raju.
Ściągnie z niego stringi,
futra nadużyje,
w figlach damsko - męskich
skąpie się po szyję.
Zwykle do amorów
nie jest kotka prędka.....
Czarny się raduje :
Wiwat kocimiętka !
Z Baronową także
może być wesoło.........
grunt to wolna miłość,
niech nam żyje zioło !
wiesia9 2015-07-22
Poogląda, poniucha, popatrzy jak na niepotrzebny brelok :-) Coś mi się wydaje, że zbytniej fascynacji nie ma, żadnych tam niekontrolowanych euforii ;-) Baronowa jest ponadto! :-) Takie wariacje nie dla nie :-) (Nie wszystkie koty reagują na kocimiętkę, moje olewają) :-)