Moje Żołny

Moje Żołny

Znów te żołny?!
Tak i jeszcze Was Moi Drodzy trochę nimi pomęczę ponieważ prawdopodobnie to jedyne zdjęcia tych ptaków jakie miałem szczęście zrobić.
Żołny w moich stronach to wyjątkowy unikat. Odkryłem ich obecność ok. 30 km od mojego miejsca zamieszkania.
Pod koniec maja niezauważenie zakradłem się na brzeg skarpy, w której zakładały gniazda. Trzaskałem zdjęcia leżąc na skraju urwiska pod siatką maskującą. Bałem się poruszyć by ptaki mnie nie wypatrzyły, tymczasem natarczywie i wręcz złośliwie w obiektyw aparatu wpychały się źdźbła traw. Musiałem ryzykownie wysuwać rękę spod siatki aby je ostrożnie rozchylać i łamać lecz one uporczywie powracały wchodząc w kadr. Do tego po kilkunastu minutach leżenia czułem już pod sobą każdy uwierający kamień, korzeń czy gałąź. Moje coraz intensywniejsze wiercenie się mogło zostać w końcu zauważone. Nie pozostało mi zatem nic innego jak tylko po tej *aż* dwudziestominutowej sesji zdjęciowej wycofać się równie niepostrzeżenie jak się tam znalazłem.
Zdjęcia wyszły lepiej niż się spodziewałem i miałem ich pod dostatkiem dlatego postanowiłem podczas okresu lęgowego więcej tam nie zaglądać. Odwiedziłem to miejsce dopiero w połowie sierpnia. W tym czasie spore już stadko żołn powinno latać nad okolicą i siadać na pobliskich drzewach powoli przygotowując się do odlotu. Tymczasem ku swemu zaskoczeniu nie zauważyłem ani jednego ptaka. Okazało się, że skarpa, w której gniazdowały jakiś czas wcześniej uległa obsunięciu. Zwały u jej podnóża porosły dosyć dużymi chwastami więc do katastrofy musiało dojść jeszcze w okresie wysiadywania jaj lub karmienia piskląt. Wobec takiej sytuacji ptaki mogły opuścić miejsce jako nieprzyjazne i pewnie więcej tam nie wrócą.
Sądzę więc, że już nie będę miał okazji spotkać tych latających kolorowych klejnotów.

kolejne >

tramper

tramper

archiwum

ulubieni

+ dodaj do
ulubionych

[?]

halb09

halb09 8 dni temu

Są tak piękne i rzadko spotykane, że mogę na nie patrzeć bez końca. Przykre to, co je spotkało.
Pozdrawiam!

czes59

czes59 8 dni temu

Rewelacyjne zdjęcia, możesz zawsze wstawiać ile tylko uważasz! Szkoda tego miejsca ale natura sama to wszystko reguluje. Może zbyt obficie padało i rozmoknięta skarpa szybciej się obsunęła. Fotografia wymaga poświęceń i wyobrażam sobie, jak byłeś zmęczony ale radość ze zdjeć wszystko wynagradza. Pieknie się zachowałeś i nie narażałeś ptaki na stresy w okresie lęgowym. Pozdrawiam;)

halka

halka 7 dni temu

Cudowna fotka;patrzę z przyjemnością bo nigdy ich nie widziałam w naturze.

olalli

olalli 7 dni temu

Zachwycające zdjęcie i wspaniały opis ,szkoda tylko ,że tak musiało się zakończyć...Pozdrawiam...

doka8

doka8 7 dni temu

podziwiam bohaterskie poświęcenie ....ale warto było !!!!! zdjęcia niesamowite , interesujące i jak piszesz - okazjonalne ! serdecznie gratuluję !!!

mpmp13

mpmp13 7 dni temu

Tak dzieje się ze skarpami nad Rudą .Spotykałam tam brzegówki . Drugi rok ich nie ma . Jak będę wiedzieć czy żołny wróciły do żwirowni to Ci napiszę.

orioli

orioli 7 dni temu

To nazywasz męczeniem? Te ptaki mogę oglądać bez końca, zwłaszcza, że wiem, jak rzadkie i cenne są spotkania z nimi.
Po informacjach od Ciebie cieszyłam się, że żołny znalazły dobre lęgowisko, jak widać przedwcześnie. Szkoda. Tak niewiele jest w Polsce miejsc, gdzie mogą bezpiecznie wychowywać młode. Żwirownia, którą znam, gdzie były ich gniazda, działa prężnie i pozostaje coraz mniej miejsca dla ptaków. Co roku drżę, czy przylecą i czy uda im się wychować młode. W tym roku znów było ich mniej niż poprzednio, ale jedna para odniosła sukces lęgowy.

bisrole

bisrole 7 dni temu

Piękne są ... mnie nie przeszkadzają :) Szkoda, że tak to się skończyło!

rita85

rita85 6 dni temu

Przepiękne ptaki, prawdziwe klejnoty jak trafnie je nazywasz, szkoda tylko, że miejsce okazało się niezbyt przyjazne dla nich, a pokazywać możesz ile tylko masz bo to prawdziwa perełka rodzimej natury, po raz pierwszy u Ciebie mogę je z tak bliska podziwiać :)
Dziękuję za Twój trud i pozdrawiam

dodaj komentarz

kolejne >

X

Serwis garnek.pl zapisuje informacje w postaci ciasteczek (ang. cookies). Są one używane w celach reklamowych, statystycznych oraz funkcjonalnych - co pozwala dostosować serwis do potrzeb osób, które odwiedzają go wielokrotnie. Ciateczka mogą też stosować współpracujący z nami reklamodawcy. Czytaj więcej »

Akceptuję Politykę plików cookies